Też chciałabym takiego życia, ale mimo to i tak jestem szczęściarą.

Też chciałabym takiego życia, ale mimo to i tak jestem szczęściarą.
Leżę w lekkim cieniu na leżaku w fenomenalnym miejscu COCO TULUM BEACH. Wokół mnie wszystko jest na biało: leżaki, krzesła, bar na plaży, drewniane daszki dające cień, piasek na plaży też jest prawie biały.


Dookoła mnie leżą inni, zupełnie obcy mi ludzie. Patrzę na nich i widzę życie jakie sama chciałabym mieć. Nie wiem czy są bogaci, ale widzę doskonale jak delektują się swoim urlopem, jednotygodniowym lub nawet kilkumiesięcznym. Zamawiają jedzenie i drinki nie sprawdzając nawet cen (a uwierzcie mi na słowo, że w tym miejscu jest bardzo drogo). Przychodzą w parach lub z grupą znajomych. Jedzą, pływają, opalają się i świetnie się bawią w swoim towarzystwie. Jest słońce, plaża, więc jest impreza. Dla nich każdy powód do zabawy i świętowania jest dobry. Dziewczyny mają smukłe, wysportowane ciała, a na sobie najmodniejsze w tym sezonie kostiumy kąpielowe i najdroższe okulary oraz dodatki.

Patrzę sobie tak na nich i myślę, że nie mają żadnych zmartwień, na koncie mają kasy jak lodu i korzystają z życia pełnymi garściami.

 
 

 

W pewnym momencie uzmysłowiłam sobie, że przecież ja też tu jestem, obok nich. Jestem szczęściarą, że mogłam tu przyjechać ponownie, zachwycać się tropikalnymi plażami. Siedzę w tym samym miejscu co ci inni ludzie, dobrze się bawię (choć już drinków nie mogę pić ze względu na ciążę), jem to samo co oni, kąpię się w tym samym karaibskim morzu co oni. Może nie mam milionów na koncie, ale za to, za ciężko zarobione pieniądze jeszcze bardziej niż oni umiem zachwycać się tym co zdobyłam i gdzie jestem. Oni mają to na co dzień, ja od czasu do czasu i odczuwam to intensywniej.
Ci sami ludzie bardzo mnie motywują do tego, żeby zrobić coś ze swoim życiem, znaleźć inną pracę albo stworzyć pracę swoich marzeń, która pozwoli mi na choć w pewnym stopniu beztroskie życie.

 

A co ciebie motywuje do działania?
Czy czujecie się szczęśliwi? Jeśli tak, to opowiedzcie jak wygląda to wasze szczęście i jak do niech doszliście? Jeśli nie, to napiszcie co by was zmotywowało do zmian lub co by was uszczęśliwiło?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *