Recent Posts

Last Month: miesiąc zmian

Last Month: miesiąc zmian

Luty był dla nas bardzo pracowity oraz męczący i ciesze się, że już się skończył. Musieliśmy ogarnąć logistycznie naszą przeprowadzkę do Polski, co z malutkim dzieckiem nie jest łatwe (jeśli chodzi o pakowanie się).  Jednak, gdy wszystko dobrze sobie zaplanujemy i odpowiednio wcześniej zaczniemy przygotowania […]

Moje plany na najbliższe miesiące

Moje plany na najbliższe miesiące

Och… jak dawno nie tworzyłam sobie takich planów na niedaleką przyszłość. Pamiętam, jak jakiś czas temu spisywałam je na blogu dość często i bardzo to lubiłam. Dzięki temu, bardziej skupiałam się na tym by je wykonać. Pisałam w nich co bym chciała wprowadzić do swojego […]

Pomidorowa zupa krem bez nabiału dla dzieci

Pomidorowa zupa krem bez nabiału dla dzieci

Nigdy nie przypuszczałam, że na blogu będą powstawać wpisy o przepisach dla dzieci. Życie jednak pokazuje mi zupełnie coś innego. Tak naprawdę ta zupa wcale nie musi być tylko podawana dzieciom. Jest dobra dla każdego, kto lubi przerabiać stary przepis w nowym wydaniu. Nadaje się także dla wegan lub osób z nietolerancją laktozy.

Zupa pomidorowa kojarzy mi się z dzieciństwem. Najlepszą pomidorówkę robiła moja mama, do której dodawała makaron. To zawsze musiały być wstążki lub muszelki, które zapełniały się smacznym czerwonawym płynem. 

Ta pomidorówka nadaje się dla kilkumiesięcznych dzieci, które mają rozszerzaną dietę oraz które jeszcze nie jadły lub nie jedzą nabiału (śmietany). Jest to potrawa lekko zmodyfikowana, ale bardzo podobna w smaku do oryginału. 

Przyznam Wam, że ta wersja zupy pomidorowej smakuje mi nawet bardziej niż stary przepis i będę ją częściej przyrządzać w domu, tym bardziej, że mój synek ją uwielbia. 

pomidorowa zupa krem bez nabiału

Pomidorowa zupa krem dla dzieci

Potrzebujesz:

  • warzywa na wywar (por, seler, pietruszka, marchew, cebula)
  • passata pomidorowa w szklanej butelce (0,7 l)
  • przyprawy (zależy od was jakie podajecie małym dzieciom)
  • kasza jaglana

Przygotowanie:

  1. Umyte i obrane warzywa gotujesz na wodzie mineralnej.
  2. W oddzielnym garnuszku gotujesz kaszę jaglaną (wystarczy szklanka suchej kaszy).
  3. Odcedzasz warzywa od wywaru. Warzywa możesz później wykorzystać do przygotowania innego posiłku.
  4. Do wywaru dodajesz pomidorową passatę, przyprawiasz i zagotowujesz.
  5. Dodajesz ugotowaną kaszę jaglaną (wedle uznania – od ciebie zależy jak bardzo ma być gęsta) do zupy i wszystko dokładnie blendujesz. Rób to dość szybko i długo aby napowietrzyć zupę i dobrze rozdrobnić drobne ziarenka kaszy.

Zupa gotowa!

Ten przepis na zupę pomidorową smakuje prawie tak samo jak prawdziwa domowa pomidorówka zabielana śmietaną. Kasza jaglana robi tutaj cały efekt. Zupa staje się gęsta, bardziej pożywna i jeszcze bardziej zdrowsza.

Porady:

Najlepiej jeśli posiłki dla małych dzieci (choć to samo powinniście robić również dla siebie) robicie z produktów ekologicznych, bio, naturalnych, itd.

Passatę i inne produkty kupujcie w szklanych butelkach, nigdy w puszkach czy kartonach, które wewnątrz wyłożone są aluminiową powłoką.

Zupki dla małych dzieci gotuj na wodzie mineralnej, nigdy na wodzie z kranu.

zupa dla dzieci

Taki przepis na zupę jest genialnym sposobem na przemycenie zdrowej ale nielubianej kaszy jaglanej do posiłków dziecka. Gdy chodzi o dorosłych to również może to być dla was dobry pomysł aby wprowadzić ją do swojego menu, szczególnie gdy za  nią nie przepadacie. 

Ja bardzo lubię tę kaszę i jakiś czas temu jadałam ją nawet codziennie rano na śniadanie jadąc do pracy w zimowy poranek. Dodawałam do niej świeże i suszone owoce, orzechy, masło orzechowe lub różne domowe dżemy. Wspaniale rozgrzewa, ma działanie odkwaszające organizm (zasadotwórcza). Jest lekkostrawna, nie zawiera glutenu oraz nie uczula, więc można spokojnie podawać ją dzieciom. Kasza jaglana zawiera dużo żelaza, miedzi oraz witamin z grupy B. 

Ta kasza jest cudowna i powinna być częstym bywalcem naszych posiłków, więc polecam Wam ją serdecznie. SMACZNEGO!

Winter Lights Festival – Canary Wharf

Winter Lights Festival – Canary Wharf

Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, u kogoś na insta zobaczyłam, że w Londynie odbywają się pokazy świetlne, a dokładnie to zimowy festiwal świetlny (Winter Lights Festival). Jestem miłośniczką takich wydarzeń, które dzieją się w miastach, więc nie zwlekając długo wybraliśmy się we trójkę na Canary Wharf. […]

Podsumowanie 2018 roku

Podsumowanie 2018 roku

Długo zastanawiałam się o czym ma być ten pierwszy post w 2019 r. Zdecydowałam się na to, by jednak zrobić sobie podsumowanie poprzednich miesięcy. Myślę, że to jest idealny moment na zdanie sobie sprawy z tego, ile nam się udało wykonać oraz uzmysłowić sobie, że […]

Wdzięczność za proste rzeczy

Wdzięczność za proste rzeczy

Każdego dnia ciężko pracujemy, jesteśmy zajęci wieloma sprawami do skreślenia z codziennej listy. To całe przepracowanie sprawia, że zapominamy o prostych rzeczach, które sprawiają, że nasze życie jest przyjemniejsze. Dzięki nim czujemy się szczęśliwi i spełnieni, realizujemy się.

Wyrażanie wdzięczności za dobre rzeczy, które nam się przydarzają lub nas otaczają, sprawiają, że odstresowujemy się, delektujemy się każdą chwilą i tym co mamy. 

Jest wiele sposobów na przedstawienie swoich wdzięczności. Można wypowiadać je na głos lub spisywać je każdego dnia wieczorem w notesie. Można wykonać medytację wdzięczności, o której pisałam jakiś czas temu będąc na wakacjach w Meksyku.

Oto moja lista wdzięczności oraz prostych rzeczy, za które ostatnio byłam wdzięczna. 

  • rodzina – jestem mega wdzięczna za rodzinę jaką mam. Pomogą mi zawsze słowem lub czynem. Mogę na nich liczyć w trudniejszych sytuacjach życiowych. Zawsze dodają mi otuchy lub podpowiedzą co zrobić. Trudno by mi było bez najbliższych.
  • dziecko – od kiedy zostałam mamą, każdego dnia doświadczam przeróżnych emocji. To jest coś niesamowitego, jak dziecko zmienia człowieka, a najfajniejsze jest to, że zmieniły się moje priorytety. Przestałam myśleć o sobie czy innych ludziach (szczególnie obcych), tylko skupiam się właśnie na potrzebach dziecka. To on pokazuje mi jak powinien wyglądać świat i na czym powinnam się skupiać.
  • czas – ciesze się z każdej wolnej chwili, jaką mogę przeznaczyć na relaks lub różne “zachcianki”. Każdą minutę wiem dokładnie jak wykorzystać. Przestałam się lenić, bo po prostu nie mam na to czasu. 
  • mąż – każdego dnia dziękuję za to, że stanął na mojej drodze. Pomaga mi we wszystkim czego nie wiem lub nie potrafię wykonać. Dopinguje mnie na tyle ile potrafi. Szanuje moje decyzje i rozmawia ze mną gdy jest taka potrzeba. Moja bratnia dusza, wiecie o czym mówię?
  • burza mózgów – uwielbiam te momenty, gdy podczas rozmów z mężem wpadam na kolejne pomysły na biznesy, plany na przyszłość. To jest niesamowite uczucie, jak przewijają mi się przez głowę coraz to nowe projekty. Czuje się tak fantastycznie nakręcona tym, że buzia mi się nie zamyka.
  •  dom – jestem wdzięczna za dom, który tworzymy we trójkę. Udało nam się wyczarować w tych czterech ścianach dobrą energię, do której chcemy ciągle wracać. Dobrze czujemy się w mieszkaniu,  pomimo, że chcielibyśmy pozmieniać w wyglądzie wiele rzeczy. Jest w nim miłość, radość i zrozumienie. Mam też rodzinny dom w Polsce, do którego uwielbiam wracać.
  • choinka i zbliżające się Święta – to cudowny i magiczny czas. Mam piękną choinkę, którą w tym roku wybrał mąż. Jest przystrojona tak samo jak w poprzednie święta, ale jest zgrabna, błyszcząca i podoba się synkowi (a to najważniejsze). Nie mogę się doczekać tych świąt, które spędzę z rodziną.

Praktyka wdzięczności sprawia, że czujemy się szczęśliwi, co pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Redukuje stres, poprawia sen, potrafimy wybaczać innym oraz dodaje nam energii życiowej. Dzięki takiej praktyce mamy same korzyści. Dlaczego by nie spróbować?

A czy Ty jesteś za coś wdzięczny?