Recent Posts

Spacer po Lublinie | wąwóz

Spacer po Lublinie | wąwóz

Spacer sprzed kilku dni po lubelskim wąwozie zaowocował fantastycznymi zdjęciami.  Nie planowaliśmy jakiegoś dłuższego spaceru, bo Leon był lekko zakatarzony. Pogoda była jednak taka piękna, było ciepło i słonecznie, że jednak skusiliśmy się i wyszliśmy na kilkunastominutowy spacer.  Wybór padł na pobliski wąwóz. Już z…

Kotlety z kaszy gryczanej dla małych i dużych

Kotlety z kaszy gryczanej dla małych i dużych

Jeszcze dwa dni temu miałam problem z wymyśleniem nowego dania dla synka. Ciągle jadał to samo, a to zupka (rosół, pomidorowa, krupnik), leczo z warzywami z dodatkiem kasz lub makaronów, pasta z pomidorami, kaszki domowej roboty, twarożki, świeże owoce, jajka pod każdą postacią z warzywami,…

Jesień | Moje nowe postanowienia

Jesień | Moje nowe postanowienia

Wiele razy próbowałam różnych rzeczy, zaczynałam je i przerywałam, ponownie rozpoczynałam i jeszcze szybciej je kończyłam. Moja silna wola wcale nie była tak silna jak mi się wydawało. Nie potrafiłam być na tyle zmotywowana i zawzięta, aby ukończyć swoje ustalone cele. Na początku zawsze było super. Ucieszona faktem, że w końcu się zmienię lub zrobię rzeczy, które planowałam, jednak później przychodziły “ciemne chmury” i odpuszczałam. Wiem, że to jest zupełnie normalne. Każdemu zdarzają się gorsze i trudniejsze dni, nikt przecież nie jest idealny.

Próbowałam wielu technik, które zwiększyłyby moją motywację, rozmawiałam na nurtujące mnie tematy, czytałam książki, które miały naprowadzić mnie na dobre tory. To wszystko pomagało, tylko do czasu. Po wielu latach prób, doszłam w końcu do pewnego wniosku.

CZAS.

Musi przyjść taki moment w życiu człowieka, gdy zrozumie się pewne sprawy, dotrze do głowy to, że to jest właśnie ten idealny moment na zmiany. Może moje cele były wcześniej źle określane, za duże i przez to trudne w wykonaniu. Może trzeba być na dnie aby odbić się od niego i z całą siłą piąć się w górę.

Postanowiłam zmienić w swoim życiu kilka istotnych rzeczy i zrobić kilkumiesięczny plan. Moja głowa jest w końcu gotowa na nowe. W tym wszystkim mam też osoby, które mi mogą w tym pomóc (a to jest bardzo istotne). Wszystko teraz zależy ode mnie. Jesień, to dla mnie czas na zmiany! Do tego wszystkiego sama musiałam dotrzeć, może i dorosnąć. Nie robić czegoś, bo ktoś inny to robi, tylko dla samej siebie i dla swojego zdrowia fizycznego i psychicznego. 

Zdecydowałam, że ustalę sobie teraz trochę nowych zadań do wykonania, nie za wielkich, takich które udadzą mi się zrealizować bez większego wysiłku. Takie mam plany na jesienne dni. Nie za długie, idealne by wejść w nawyk ich wykonywania. 

Moje postanowienia/cele na jesień

  1. Regularna aktywność fizyczna. Będę robić ćwiczenia w domu, uprawiać jogę, codziennie medytować (choć po kilka minut dziennie), chodzić na basen, spacerować. Może przy dziecku, niektóre z tych aktywności mogą być bardziej czasochłonne ale przy pomocy kogoś z rodziny, można sobie wygospodarować na nie czas. 
  2. Stop z cukrem. Postanowiłam przestać jeść słodkie produkty. Pozwolę sobie jedynie na coś słodkiego tylko raz w tygodniu i będzie to deser robiony w domu, gdyż wtedy będę mogła kontrolować jego skład.
  3. Zrobić zaległe badania. Krew, cytologia, usg piersi, biorezonans, itp. Wiem, że już dawno powinnam je wykonać, niestety ciągle je przesuwam. W nadchodzących miesiącach będzie to mój numer jeden na liście. 
  4. Pozytywnie myśleć, wprowadzić codzienne afirmacje. Z dobrym nastawieniem można wiele zdziałać, poprawić swoją samoocenę, być szczęśliwszym i w konsekwencji prowadzić lepsze, radośniejsze i pełne pozytywnej wibracji życie.
  5. Dbać o bliskich. Tak naprawdę już to robię, jednak muszę mieć to zapisane by dalej to robić, bezinteresownie, z uśmiechem na twarzy. To zdecydowanie sprzyja dobrym relacjom. 
  6. Czytać książki. Mam zbyt wiele porozpoczynanych książek, zalegają mi tylko na półkach i zbierają kurz. Kategorycznie muszę je dokończyć, jedna po drugiej, na spokojnie a zbędne posprzedawać lub oddać dalej w dobre ręce. 
  7. Mieć czas tylko dla siebie każdego dnia. Wystarczy kilka minut w ciszy. Może to być moment z kubkiem herbaty na balkonie lub poleżeć i nie myśleć o niczym. Czas po to, by się oczyścić i uspokoić umysł. Odłożyć daleko telefon, nie słyszeć dziecka za ścianą. 
  8. Wychodzić z mężem na randki. To może być trudne ale nie niemożliwe. Trzeba mieć czas dla partnera, zatroszczyć się o związek, bo przecież on też jest ważny, gdy pojawia się dziecko i inne obowiązki.
  9. Rozhulać bloga. Powolutku, powolutku powstają nowe wpisy. Na pewno będzie to częściej niż raz na miesiąc jak to było podczas wakacji. Jak tylko dobrze to rozplanuję to wrócę tu na stałe.
  10. Zmienić odżywianie. Już zaczęłam inaczej jeść, porcje są znacznie mniejsze, mniej kaloryczne, jem rzadziej i już zauważyłam pierwsze efekty, a poza tym czuję się świetnie. Piję do tego bardzo dużo wody z naszego miedzianego naczynia i uzupełniam braki witaminowe.

To jest moja złota dziesiątka na najbliższe miesiące. Oczywiście, znalazłoby się ich więcej ale te są najistotniejsze. Nastawiłam się by było ich mniej a lepiej do nich podejść. 

Może tą listą postanowień skuszę i was do choć niewielkich zmian w swoim życiu. Jeśli ktoś z was się przyłączy do mnie lub gdy ktoś przechodził przez podobne trudności w swoim życiu, to koniecznie napiszcie o nich, chętnie coś podpowiem lub pocieszę. 

Trzymajcie się ciepło i powodzenia!

Z pamiętnika Basi | 3

Z pamiętnika Basi | 3

Mama ma wychodne! Tak, dobrze czytacie 🙂 Jestem poza domem, bez dziecka, bez męża. Siedzę w kawiarni w centrum Lublina, popijam cappuccino i cieszę się chwilą dla siebie. To jest coś wspaniałego! W końcu mogę rozkoszować się moją ulubioną kawą, nigdzie się nie spiesząc i…

Last Month: podsumowanie 2 miesięcy wakacji

Last Month: podsumowanie 2 miesięcy wakacji

Drogie Mamy (blogerki) małych dzieci, jestem pod waszym ogromnym wrażeniem, jak znajdujecie czas i siły na  prowadzenie swoich blogów, odpisywanie na milion wiadomości, prowadzenie kont społecznościowych oraz ogarnianie dzieci i domu. Może macie mało wymagające dzieci, albo olewacie pewne prace domowe lub siedzicie po nocach…

W jaki sposób możesz złapać równowagę w swoim życiu

W jaki sposób możesz złapać równowagę w swoim życiu

Od lat, my kobiety, zastanawiamy się jak pogodzić życie prywatne z zawodowym, bycie mamą na pełen etat z obowiązkami domowymi i życiem towarzyskim. Dumamy na tym jak wychować dziecko by było mądre, grzeczne, inteligentne, ułożone, dobrze wychowane (czyli takie idealne) oraz jak być pewną siebie, pnącą się w górę po szczeblach kariery, super zdrowo się odżywiającą i wysportowaną mamą?

W księgarniach znajdujemy wiele poradników na te i wiele innych tematów. Choć, tak naprawdę, czy one są nam potrzebne, czy nauczą nas jak złapać równowagę między tymi wszystkimi aspektami w naszym życiu?

jak złapać równowagę

W jaki sposób możesz złapać równowagę w swoim życiu i jak ja tego dokonałam

Nie mam dla Was jednej, złotej recepty na osiągnięcie work-life i mother-life balance.

Jak we wszystkim, tak i w tym temacie należy zachować zdrowy rozsądek i umiar.

Kolorowe poradniki mogą nas nakierować na dobre tory, ale one tak samo mogą nas w pewnym momencie doprowadzić do frustracji i depresji, bo na siłę chcemy dorównywać innym. Dzięki nim, oczywiście, możemy zmotywować się do działania lub wręcz przeciwnie, złapać tylko doła. Uważam, że nie powinniśmy czytać tylko i wyłącznie takich pozycji książkowych i zbyt poważnie do nich podchodzić. Nie skupiajmy się wiecznie na doszkalaniu się, dorównywaniu do innych ludzi i staraniu się być coraz to lepsi.

My kobiety, staramy się wszystko zrobić najlepiej, tak jak należy, jak tego chcą i wymagają od nas inni. Żyjemy pod ciągłą presją. Zapominamy o tym, co MY chcemy i co jest dla NAS ważne. Bardzo często nie mamy czasu cieszyć się z tego co mamy, z wolnego dnia spędzonego z rodziną czy ze swoich wykonanych celów (nawet tych malutkich). Gdzie mamy znaleźć czas na to wszystko? Wydaje mi się, że świat w jakim teraz żyjemy, wymaga od nas bycia w ciągłym ruchu, życiu w stresie, robieniu czegoś, pracowania po nocach, byciu fit.

Czy jesteście świadomi tego co posiadacie i jakie są wasze priorytety? Dla każdego ważną rzeczą może być coś zupełnie innego. Nie możemy porównywać naszych priorytetów do priorytetów kogoś innego. Dla jednych najważniejsze w życiu oraz spełnieniem najskrytszych marzeń może być zrobienie kariery. Dla innych mogą to być podróże, książki lub rodzina i stworzenie domowego ogniska.

Czy potrafisz odpuszczać? Nie zawsze uda ci się wszystko zrobić, czasem trzeba zdecydować, co w danej chwili jest ważniejsze do wykonania. Podejmowanie takich decyzji jest bardzo trudne ale i bardzo ważne. Bywa, że pewne plany lub cele, należy odłożyć na inny moment. Wiele osób myśli, że jeśli pewnych czynności nie uda im się wykonać lub przełożyć na inny czas, to poniosą życiową porażkę. To zrozumiałe, że chcemy wszystko zrobić od razu, mieć już odhaczone z listy zadań, lecz czasem lepiej dać sobie spokój, przemyśleć i odetchnąć.

równowaga w życiu

A teraz w skrócie:

– sklepowe poradniki czytaj z przymrużeniem oka, nie podchodź do nich jak coś co sprawdzi się u każdego, mogą być dla ciebie podpowiedzią ale niczym więcej,

– wrzuć na luz, 

– bądź sobą, nie porównuj się do innych, wszyscy ludzie są tak samo piękni i mądrzy, przestań myśleć, że jesteś lepszą osobą od kogoś innego,

– wszystko co robisz, rób dla siebie, a nie dla innych, ciesz się z każdej wykonanej rzeczy,

– wyznacz swoje priorytety i trzymaj się ich, każdy ma inne,

– naucz się odpuszczać, nie musisz wszystkiego robić.